Opłata za obsługę i budżet mediowy
Najczęstsze nieporozumienie dotyczy tego, co właściwie kosztuje „kampania”. Są tu dwie osobne pozycje. Pierwsza to wynagrodzenie wykonawcy za pracę: konfigurację, optymalizację, raportowanie. Druga to budżet mediowy, czyli pieniądze wydawane na kliknięcia i wyświetlenia, które trafiają do Google. Dobry wykonawca nie dotyka tej drugiej kwoty ponad ustalony limit i pokazuje ją w osobnym wierszu.
Jeśli wykonawca pobiera pieniądze za reklamy i sam je rozdysponowuje, żądaj wglądu w konto reklamowe. Konto powinno być założone na Twoją firmę, a wykonawca działa na dostępie. Tak unikasz sytuacji, w której po rozstaniu tracisz historię kampanii.
Jak liczą wykonawcy
Poniższe widełki pochodzą z zestawień cen rynkowych i publicznych cenników, nie z naszych wyników.
| Model | Typowa stawka netto | Dla kogo |
|---|---|---|
| Stała opłata miesięczna | od 500 do 2 500 zł | małe i średnie budżety |
| Procent od budżetu mediowego | od 10 do 20 procent | większe budżety, zmienna skala |
| Opłata za uruchomienie kampanii | od 500 do 3 000 zł jednorazowo | start od zera |
| Pakiet z kampaniami produktowymi i remarketingiem | od 1 500 do 6 000 zł | sklepy internetowe |
Opłata jednorazowa za uruchomienie pojawia się u wielu wykonawców, ale warto zapytać, co obejmuje: konfigurację pomiaru, strukturę kampanii i pierwsze teksty reklam. Szczegóły usługi opisujemy na stronie kampanie Google Ads.
Od czego zależy cena obsługi
- Liczba kampanii i grup reklam: osobne kampanie dla różnych usług oznaczają więcej pracy.
- Typ kampanii: sieć wyszukiwania jest prostsza niż Performance Max czy kampanie produktowe.
- Wielkość budżetu: im większy, tym więcej decyzji optymalizacyjnych.
- Pomiar konwersji: konfiguracja tagu, zdarzeń i integracji z formularzem to osobna praca.
- Częstotliwość raportów i spotkań.
- Teksty reklam i strony docelowe: jeśli wykonawca ma też je przygotować, cena rośnie.
Pamiętaj, że algorytm Google uczy się na sygnałach, więc pierwsze tygodnie kampanii są okresem nauki. Zbyt częste zmiany budżetu i ustawień w tym czasie pogarszają wyniki, a dobry wykonawca potrafi to wytłumaczyć.
Co musi być w umowie
Umowa na prowadzenie Google Ads powinna chronić przede wszystkim Twoje dane i pieniądze.
- Własność konta: konto reklamowe, konto analityczne i tag konwersji należą do Ciebie.
- Limit budżetu mediowego: kwota miesięczna, której wykonawca nie przekracza bez Twojej zgody.
- Zakres obsługi: liczba kampanii, rodzaje kampanii, częstotliwość optymalizacji.
- Raportowanie: jakie wskaźniki, w jakiej formie i do którego dnia miesiąca.
- Okres wypowiedzenia: najlepiej krótki, rozliczany na koniec okresu rozliczeniowego.
- Zakaz obietnic wyniku: nikt rozsądny nie gwarantuje liczby zapytań ani ceny pozyskania.
- Przekazanie materiałów: po zakończeniu współpracy dostajesz dostęp, historię i teksty reklam.
- Informacja o podwykonawcach, jeśli wykonawca korzysta z innych firm.
Brak któregokolwiek z tych punktów to powód do dopytania, a nie do rezygnacji, bo większość wykonawców dopisze je bez oporu.
Sygnały ostrzegawcze w ofercie
- Wykonawca nie chce podać, jakie konto reklamowe będzie używane.
- Brak rozdzielenia opłaty za obsługę od budżetu mediowego.
- Obietnica konkretnej liczby konwersji w ciągu pierwszego miesiąca.
- Raporty bez kosztu pozyskania zapytania, same kliknięcia i wyświetlenia.
- Umowa na kilkanaście miesięcy bez możliwości wcześniejszego wyjścia.
- Brak pytań o to, jak mierzysz wartość klienta.
Pierwszy krok, który warto zrobić samemu, to sprawdzić, czy pomiar w ogóle działa. Bez poprawnie ustawionego tagu konwersji kampania optymalizuje się na ślepo.
Przykład rachunku dla firmy usługowej
Załóżmy, że firma instalacyjna ustala budżet mediowy na 3 000 zł netto miesięcznie i płaci wykonawcy 1 200 zł za obsługę. Łączny koszt wynosi 4 200 zł. Jeśli średni koszt kliknięcia to 3 zł, kampania daje około tysiąca wejść, a przy współczynniku zapytań na poziomie 5 procent to pięćdziesiąt zapytań. Jeśli co piąte kończy się zleceniem, firma dostaje dziesięć zleceń, a koszt jednego wynosi około 420 zł. To przykład arytmetyki, nie obietnica wyniku, ale pozwala ocenić, czy przy Twojej marży kampania ma sens.
Jak oceniać pierwsze miesiące
Pierwsze trzy miesiące kampanii to czas zbierania danych. W pierwszym miesiącu algorytm uczy się, kto klika i kto zostawia zapytanie, w drugim wykonawca wyłącza słabe frazy i dopracowuje teksty, a w trzecim widać już stabilniejszy koszt pozyskania. Ustal z wykonawcą, jakie wartości uznacie za zadowalające, i spisz je w umowie jako cele robocze, nie gwarancje. Przy ocenie patrz nie tylko na liczbę kliknięć, ale na koszt zapytania, jakość rozmów i liczbę zleceń.
Osobne pytanie dotyczy strony docelowej. Nawet doskonała kampania nie zadziała, jeśli formularz jest ukryty, strona wolno się ładuje albo nie widać telefonu. Przed uruchomieniem budżetu warto więc przejść całą ścieżkę klienta na telefonie. Wykonawca, który tego nie sprawdza, pracuje tylko na połowie wyniku.
Sprawdź swoje kampanie przed rozmową
W CentrumMarketingu wpisujesz adres strony i zaznaczasz Google Ads. Liczymy 30 punktów kontroli z kodu Twojej strony, w tym obecność tagów pomiaru i reklam, i pokazujemy widełki cen dla Twojego zakresu. Wycena i propozycja wykonawcy dopasowanego do budżetu są bez opłat, a dane firmy przekazujemy wykonawcy dopiero za Twoją zgodą. Jeśli szukasz partnera, zacznij od strony głównej o tym, jak wybrać agencja marketingowa, albo od przeglądu usługi agencja Google Ads.